Echo

No tak. Chmurne i płodne lato minęło prędko, a tu już i studia się zaczęły, a tu już Studencki minął… Potwiedziło się też diabelskie wcielenie istoty Anny M., gdy nagle podczas próby trzasnęło o klepisko Pismo Św. Zwietrzyliśmy też spisek pewien ów krakowski. Mianowicie zbyt przeraziła się konkurencja miażdżącego występu pAnny i musiała to przypadkowo popsuć wtyczki, to odsłuchy. To komuś całkiem nachalnie guma do żucia przeszkadzała. U klawiszowca. To karkołomna (ach!) pewność siebie, postura, postawa. Arcyważne, megaultranajważniejsze atrybuty występu wokalnego. Prawda? Skandal!

A rzecz jasna: 21-23 XI w Andrychowie XXX PIOSTUR. Oby pomyślnie wy… ;)

~ - autor: raczekk w dniu 29 październik 2008.

Dodaj komentarz